
Odtwarzacz wideo: Sanguine

Margot zaczyna staż na jednym z najbardziej wymagających oddziałów ratunkowych w kraju i szybko odkrywa, że medyczna wiedza nie przygotowała jej na tempo takiej pracy. Kolejne dyżury oznaczają brak snu, presję przełożonych, nieustanny kontakt z cierpieniem oraz świadomość, że najmniejsze zawahanie może kosztować pacjenta zdrowie albo życie. Sytuacja staje się jeszcze bardziej niepokojąca, gdy na oddział trafia kilka osób w jej wieku z trudnymi do wyjaśnienia objawami. Margot próbuje zrozumieć, co je łączy, ale równocześnie sama zaczyna doświadczać zmian, których nie potrafi zignorować. Pod wpływem skrajnego stresu jej ciało reaguje w przerażający sposób: z nieuszkodzonej skóry pojawia się krew. Zjawisko przypomina rzadką hematydrozę, lecz w szpitalnym otoczeniu granica między diagnozą, wyczerpaniem i czymś znacznie bardziej niebezpiecznym szybko przestaje być oczywista. Młoda lekarka nadal ma zajmować się innymi, choć sama coraz wyraźniej potrzebuje pomocy. Próbuje więc zachować profesjonalizm i jednocześnie ustalić, czy przypadki pacjentów oraz jej własne symptomy mają wspólne źródło. Im większe jest obciążenie oddziału, tym mniej czasu pozostaje na spokojne szukanie odpowiedzi, a organizm Margot zaczyna mówić za nią to, czego ona sama nie potrafi przyznać. Szpital nie zwalnia jednak dlatego, że jedna z lekarek przestaje sobie radzić. Margot nadal przyjmuje kolejnych chorych, przez co każda próba zbadania własnego stanu odbywa się pomiędzy alarmami, konsultacjami i następnymi przypadkami.

















































